Kroolove Love


Słowospady.

Czytaj więcej

Najlepsze filmy Netflix. Top 50!

Czytaj więcej

Cisza jest lepsza niż pieprzenie bzdur.

Czytaj więcej

piosenka moich trzewi

Jest taka przypadłość. Synestezja. Ludzie odbierają rzeczywistość za pomocą zmysłów, jednak inaczej niż większość. Jedni traktują to jako zaburzenie, inni jako zdolności. Tutaj np. widzi się dźwięki albo czuje kolory. Kombinacje są różne. Ma to Billie Eilish, dla której, jak twierdzi, każdy człowiek posiada kształt i kolor i miał to Vladimir Nabokov, autor „Lolity”. Podobno …

mantry

Kwantowe fluktuacje. Skomplikowane pojęcie. Istotne dla tych, którzy otaczającą rzeczywistość obserwują z boku, czasem nawet przymrużają oko, a jednocześnie, w całym tym obrazie, nie kwestionują energii. No więc kwantowe fluktuacje są dowodem, klepniętym czarno na białym przez nie byle kogo, bo fizyków kwantowych, mówiącym o tym, że w świecie – wszystko(!!!) wibruje. To co ruchome …

Hej(!) po przerwie! A ta była najdłuższa ever, jeśli idzie o dodawanie tekstów na bloga. Wiem… Kilka razy nawet się zbierałam, coś tam w szkicach mam, ale tak się poukładało, że po prostu… potrzebowałam przerwy. Może też chodzić o to, że większość moich myśli nie nadawała się do publikacji 😉 Jednak ktoś mnie zmotywował i …

Atomowa historia bikini! Jest rok 1946, a pierwsze bikini naszej epoki debiutuje na pokazie mody przy publicznym basenie Piscine Molitor w Paryżu. Osobliwym wybiegiem przechadza się 19-letnia striptizerka Micheline Bernardini. Designer, a właściwie francuski inżynier samochodowy zajmujący się krawiectwem i prowadzeniem odzieżowego sklepu swojej matki – Louis Reard zatrudnił ją do show w desperacji i …

Najtrudniejsze pytanie, jakie można mi zadać to: „czego słuchasz?”. Dla mnie. Bo dla potencjalnego rozmówcy może być zgubne. W sumie gadać, jak jest z kim, mogłabym na ten temat bez końca 😉 Zatem lepiej się też nie rozpisywać i zawęzić obszar całego opowiadania. Dziś zostawiam Wam moje ukochane kawałki i ścieżki dźwiękowe, w których rozkochałam …

Rzuć wszystko i chodź się całować, czy tam jedź w Bieszczady – mawiają… Ja tam postanowiłam wszystko rzucić i coś tam sobie skrobnąć na blogu. Urządzić sobie słowospady. Tak dawno mnie tu nie było. Tak bardzo tęsknię. Marzenia się spełniają? To jest jedna z pozycji na liście moich marzeń. Serio. Wrócić sobie tutaj i pisać …

Netflix, Netflix, wszyscy oglądają i wymieniają się informacjami – jakie są najlepsze filmy Netflix?! 😉 Netflix! Wyskakuje z lodówki, ale co zrobić? Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie przepadłam. Korzystam z tej platformy streamingowej drugi rok i właściwie nie widzę innej alternatywy. Nawet zbytnio nie szukam, choć sprawdziłam HBO GO i co jakiś czas korzystam, to …

„Cisza jest lepsza niż pieprzenie bzdur” – napisała jedna laska na Twitterze na temat Instastories. Coś już kiedyś tutaj mówiłam, że sama jestem zaborcza na słowo pisane, mówione, każde. Na Insta swoje ulubione „kanały” mam i czasem „puszczam” sobie ludzkie opowieści, gdy warzywa kroję, w garnkach mieszam czy gdy autem jadę. Czasem nawet wolę to …

Wydaje mi się, że niemal każdy bloger otrzymuje na swoje skrzynki kontaktowe sporo wiadomości różnej treści. Wiem to, bo czasem wpadają i do mnie, choć przecież piszę nieregularnie. I powiem Wam, że ostatnio w szwach pęka moja skrzynka Instagramowa. Tyle, że nikt nie pyta o moją dietę, choć przecież kawy i ciacha wrzucam, ani o …

Miejsca warte odwiedzenia polecam wyjątkowo rzadko. Z moim S. zawsze lubiliśmy być w ruchu, zwiedzać, odkrywać, szwędać się po muzeach, przesiadywać w jakichś miastach, na jakichś schodach, po prostu obserwować, robić coś lub nie robić nic, smakować, eksplorować. W celach poniekąd turystycznych pomieszkiwaliśmy miesiącami w różnych miastach i nieraz zdarzyło nam się usłyszeć, że żyjemy …

… tego co ja. Mary Komasa – Lost Me. Piękna piosenka, tekst, teledysk z niesamowitą Anją Rubik. Nie do nasłuchania. Nie do naoglądania. Emocje.     A zresztą „Come” też odsłuchuję w kółko…. Kocham Mary!     Kortez – Co myślisz? Na okrągło słucham „Bumeranga”. Genialna płyta, genialny wykonawca. Prawdziwy. I nic tu dodać nic …

  Alegoria Nawet największego optymistę – proza życia jest w stanie zagiąć. Niezdarnie uformować na kształt precla czy innego krakowskiego obwarzanka. Zwinąć, zamknąć w doskonałym lub mniej doskonałym kształcie, wypiec jego skórę na twardo, drobnym makiem posypać i powiesić na sznurku. A niech dynda. Niech wisi bezsilnie i czeka. Aż ktoś go kupi. Za milion …