Kroolova Matka


Maybe this is where we belong…

Czytaj więcej

Serce rośnie. Serce pęka.

Czytaj więcej

Co mi synu dasz?

Czytaj więcej

kroolova

Tytuł posta, nowa nazwa domeny i deklaracja, że to prawdopodobnie najważniejszy wpis na tym blogu, jaki kiedykolwiek miał miejsce. O tym jak postanowiłam zostać królową! Och! Jakże pompatyczne, dziarsko, próżnie i… nieadekwatnie mogą wybrzmiewać te słowa (i tutaj, gdybym mogła, wstawiłabym najczęściej używaną przeze mnie ikonkę z blondynką łapiącą się za głowę i myślącą… „o …

0 207

Dobrze mieć moment dla siebie i ja sobie takowy postanowiłam wygospodarować. Bo jest lekcja do przerobienia. Życie mi pędzi niczym Hyperion w EnergyLandii, stroju kąpielowego nie mam czasu kupić, a wakacje… za horyzontem. Choć jedyne założenie, jakie aktualnie na nie posiadamy to wsiąść do auta, o bagaż nie dbać i wyruszyć przed siebie. Jak nas …

0 73
wkładam do szufladek, felieton, blog parentingowy

Pewne rzeczy zapamiętujemy na zawsze. Wiem o tym, dlatego każdego dnia… wkładam do szufladek… Gdy wstajemy rano, to pamiętamy jak chodzić, jak myje się zęby i jak się kawę parzy. Ale nie pamięta się całego życia, każdej jego minuty. Podobno przelatuje przed oczami, gdy jesteśmy na krawędzi, ale na co dzień to nie. Szczególnie trudno …

1 49
kroolova przypału?

Jechałam ostatnio zawieźć Kostka na imprezę urodzinową do sali zabaw… Żyję w niedoczasie, ale za to jestem wytrawnym logistykiem! Zatem wszystko zaplanowane. Odbiór z przedszkola, prezent, ogarnięcie posiłku, bo wciąż mamy ogromne problemy z jedzeniem i poza domem gotów chodzić głodny, przebranie, moja kawa, torba na podarunek do kupienia po drodze i strzała. Suniemy. No …

0 73
serce rośnie, blog, matka, felieton, macierzyństwo

To miał być zwykły status na fejsie. Stwierdziłam, że odprowadzę K. do przedszkola, wrócę i go pyknę. Tak w porywie chwili, gdy serce rośnie… Mąż mój to matematyk. Znaczy nie, że matematyk z wykształcenia, tyle, że cyfry ma niejako w genach. Nie spamięta kiedy jest jakie święto, przysłowia pomyli, ale całki potrafi liczyć w pamięci. Tak …

1 36

W chwili, gdy po raz pierwszy Cię spotkałam uderzyły mnie dwa oszołamiające i irracjonalne uczucia. Żal. Ogromy żal, że poznałam Cię dopiero teraz. I drugie. Stach. Potworny, paraliżujący strach o Ciebie, który tak naprawdę nigdy mnie nie opuszcza… Dawniej wydawało mi się, że mam do siebie dystans, że spokój ducha potrafię przekuć w niewymuszone, sponatniczne …

0 42

Czasem chwila z Wami, na fejsie, wywołuje we mnie masę wspomnień. Wczoraj rozmawiałyśmy o naszych dawnych, jedynych słusznych wyborach jeśli idzie o kandydatów na mężów typu Paddy z The Kelly Family czy Nick z Backstreet Boys. Innym razem wspominałyśmy „Titanica” czy rytuał oglądania „Doctor Quinn” – wiecie… Mikejla, Tańcząca Chmura, niedzieling, rosół i polska szklana pogoda… …

2 34

Mamo… Wytłumacz dlaczego uwielbiam się przytulać. Wytłumacz mi dlaczego pada deszcz. Wytłumacz dlaczego ludzie umierają. Powiedz, że Wy nigdy nie umrzecie. Ile czasu lecielibyśmy na Marsa? Dlaczego płakałaś wtedy, gdy jedliśmy kurczaka? Opowiedz mi o jutrzejszym dniu. Posiedzisz ze mną? Mogę Ci coś opowiedzieć, gdy tylko się obudzę? Obudzisz się, gdy będę do Ciebie szeptać …

0 35

Memy o rodzicielstwie. Od razu mówię – ja je bardzo lubię. Jak i inne. Serio. Bawią mnie i wtedy, gdy udostępniam dalej, to płaczę sobie ze śmiechu łzami facebookowej emotikony. Albo siedzę, patrzę w ten ekran i kiwam. Kiwam głową z aprobatą lub w zadumie. Zawiesze takiej. O – ho! Rzeczywiście tak jest – myślę. Celnie, w …

0 35

Sama mam ten odruch. Gdy widzę kolejny tytuł na facebook’owym wallu nt. siedmiu, dziesięciu czy piętnastu najlepszych, najpiękniejszych i innych „naj” prezentów. Dla mężczyzny, kobiety, dziecka, żony, matki i sąsiadki… to w najłagodniejszym ujęciu – przewijam dalej 😉 Swoimi prawami, ustalonymi przez wyszukiwarki i social media ninjów, rządzą się tytuły takich zestawień. Tak samo jak i zmasowany …

1 36

O ojcach się nie rozmawia. A w każdym razie mówi się o nich niewiele. W przeciwieństwie do współczesnych matek – ojców nie ocenia się i nie rozlicza z ich roli. W każdym razie nie za bardzo i na pewno nie na każdym kroku. Przyznam, że jeśli zdarza mi się słuchać o ojcach (a ma to miejsce …

2 35

1 Lepiej usiądź. I weź wypij do cholery tę ciepłą kawę i nie marudź, że nie masz kiedy. Bałagan sam się nie posprząta, a obiad sam się nie ugotuje. To jasne i bezdyskusyjne. Ale możesz też czasem śmiało odpuścić! Zjeść na mieście, pozwolić domowym garom na piętrzenie się niczym wieża królewska. Bo to trochę jak …

0 37