Soundtracki i kawałki, które pokochałam dzięki platformom: Netflix i HBO


Najtrudniejsze pytanie, jakie można mi zadać to: „czego słuchasz?”. Dla mnie. Bo dla potencjalnego rozmówcy może być zgubne. W sumie gadać, jak jest z kim, mogłabym na ten temat bez końca 😉

Zatem lepiej się też nie rozpisywać i zawęzić obszar całego opowiadania. Dziś zostawiam Wam moje ukochane kawałki i ścieżki dźwiękowe, w których rozkochałam się dzięki oglądaniu seriali i filmów (w sumie jeden), konkretnie w platformach Netflix i HBO. I tak brzmią mi teraz na okrągło.

The 100

„Setka” to serial, o który bym się nie podejrzewała, że w ogóle zacznę go oglądać. Do sci-fi zwykle podchodzę sceptycznie 😉 W którymś tam sezonie już trochę „przedobrzony”, ale ogólnie kilka pierwszych naprawdę można zobaczyć, bez poczucia straty czasu. Choćby dla ścieżki dźwiękowej! A to moje ulubione kawałki:

Interstellar

Świetny, wyjątkowy film. I co nikogo nie zaskakuje – doskonała muzyka. Stworzył ją sam Hans Zimmer (rzecz jasna), a muzykę komponował też do Króla Lwa (Oscar), Gladiatora, Pearl Harbor, Ostatniego Samuraja i wielu, wielu innych filmów. Słucham w domu i w samochodzie. Przejmująco i relaksująco.

Big Little Lies

Wszystkie kawałki pojawiające się w serialu – oddają jego klimat. Obok nadmorskich pejzaży – robią robotę. A muzycznie, póki co, drugi sezon trzyma poziom pierwszego. Fajna nuta do słuchania na co dzień, gdzieś tam w tle.

 

Suits

Lekki, a jednocześnie inteligentny serial, którego ścieżki dźwiękowe w poszczególnych sezonach są po prostu świetne. Na You Tube można znaleźć całe playlisty Harveya Spectera. Muzyka dobrana ze smakiem, podobnie jak genialne stylizacje bohaterów serialu. Jeśli interesujesz się modą – pozycja obowiązkowa. Jeśli lubisz muzykę – włącz sobie jedną z kolekcji Harveya i niech gra. I nic już nie musisz przełączać 😉 A sam serial idealny jest na wieczór. Do pyknięcia „przed snem” – jeśli nie obawiasz się światła niebieskiego, do czytania książki i sączenia wina przy kominku 😉

Dzięki „Suits” poznałam nie tylko Meghan Markle, zanim ona poznała Harrego. Przede wszystkim poznałam kapelę Fink i mój absolutnie ukochany utwór:

 

Dark

Ten serial to jest jakiś fenomen. Szczególnie, że niemiecki, a po kinie sąsiadów z zachodu to ja się zwykle wiele nie spodziewam 😉 Jeśli jeszcze nie oglądaliście, a planujecie – to zanim włączycie – odetnijcie się od wszelkich innych bodźców. Tutaj maksymalnie trzeba skupić się na fabule! Serial jest tak zawiły, że teraz, gdy zaczęliśmy z S. oglądać drugi sezon – musieliśmy wrócić do pierwszego, żeby połapać się w postaciach i czasach 😉 Zawiły, a jednak nie ma baboli! Doskonały! Co do muzyki – świetne nie tylko Intro (Apparat – Goodbye), które wcześniej dało się słyszeć również w Braking Bad (dla mnie serial wszech czasów, absolutny numer 1). Tutaj naprawdę wszystko pasuje. W obu sezonach!

Peaky Blinders.

Kocham ten serial, ten styl i tę nutę.

Sense 8

Niezbyt popularny, a naprawdę świetny, specyficzny serial, który zamyka się raptem w dwóch sezonach. Z bardzo dobrą nutą! Da się tu usłyszeć m. in. Ludovico Einaudi’ego, którego twórczość na 100% znacie i ją kochacie. Choćby z filmu „Nietykalni”. Są też inne smaczki.

Aha! Dopisuję jeszcze „Ślepnąc od świateł”! „Nienawiści” w tej wersji słucham nieustannie!

 

A jakich seriali i filmów Wy słuchacie?

Jeśli znajdziecie literówki – sorry, migrena dzień czwarty.

.

Przeczytaj też tekst: „Filmy naszego życia”

Wcześniejszy Jak spaść z kosmosu? Poradnik alternatywny.
Następny Historia mody! Czy to kogoś obchodzi?