Posts in tag

blog


Słowospady.

Czytaj więcej

To już pewne. Zachorowałam.

Czytaj więcej

Najlepsze filmy Netflix. Top 50!

Czytaj więcej

japońska dieta wodna, japońska terapia wodna

Wodą zainteresowałam się bliżej ponad dwa lata temu, gdy miałam okazję brać udział w testowaniu popularnych wód mineralnych, które pija się na co dzień – za pomocą elektrolizera. To nieskomplikowane urządzenie wymuszające reakcje chemiczne pod wpływem działania prądu. W wyniku elektrolizy wody zachodzi proces rozkładu cząsteczki wody. Elektroliza wody – minerały czy metale ciężkie? Z …

Hej(!) po przerwie! A ta była najdłuższa ever, jeśli idzie o dodawanie tekstów na bloga. Wiem… Kilka razy nawet się zbierałam, coś tam w szkicach mam, ale tak się poukładało, że po prostu… potrzebowałam przerwy. Może też chodzić o to, że większość moich myśli nie nadawała się do publikacji 😉 Jednak ktoś mnie zmotywował i …

Lato. Poza czasem. Tyle się działo, że minęło w okamgnieniu. Z pisania dla przyjemności leciały tylko pojedyncze listy i teksty do szuflady. Z między wierszami. Jeszcze trochę i zacznę je palić. Nie znoszę zbierać, otaczać się rzeczami, wolę emocjami. Choć tu akurat materia z energią współistnieją. A jeśli chodzi o ogień to był. Było też …

Najtrudniejsze pytanie, jakie można mi zadać to: „czego słuchasz?”. Dla mnie. Bo dla potencjalnego rozmówcy może być zgubne. W sumie gadać, jak jest z kim, mogłabym na ten temat bez końca 😉 Zatem lepiej się też nie rozpisywać i zawęzić obszar całego opowiadania. Dziś zostawiam Wam moje ukochane kawałki i ścieżki dźwiękowe, w których rozkochałam …

W Polsce jeszcze niekoniecznie, ale są już miejsca na świecie i ludzie, gdzie i dla których odcięcie się od sieci to luksus. Namiastki takiegoż luksusu, w warunkach życia codziennego, a nie brykania gdzieś tam w dziczy niczym Beata Pawlikowska internetowej dżungli – próbowałam ostatnio zaznać. Ot bez zbędnych ceregieli wylogowałam się z konta na Insta …

„The show must go on”. Akurat słucham w zapętleniu, bo mi w moment życia i w czas się ten kawałek wpisuje. Akurat koniec roku na tę okoliczność idealny. I akurat słowa te, jak najlepsze życzenia, są mi po drodze, bo zawsze daję się nieść. Ale żeby nie było, że taka ugodowa co do życia jestem. …

Psia mać, czyli moja nostalgia październikowa… Przeczytałam gdzieś, że bywają ludzie pięknie smutni. Myślę, że to trochę o mnie w październiku, który następuje po wrześniu i na szczęście nie jest listopadem – jak słusznie zauważyła Ania z Zielonego Wzgórza. Szczególnie w takim cudnym jak tegoroczny, w którym zza „moich” szyb zagląda słońce. Tęsknię za niczym …

Dobrze mieć moment dla siebie i ja sobie takowy postanowiłam wygospodarować. Bo jest lekcja do przerobienia. Życie mi pędzi niczym Hyperion w EnergyLandii, stroju kąpielowego nie mam czasu kupić, a wakacje… na horyzoncie. Choć jedyne założenie, jakie aktualnie na nie posiadamy to wsiąść do auta, o bagaż nie dbać i wyruszyć przed siebie. Jak nas …

Rzuć wszystko i chodź się całować, czy tam jedź w Bieszczady – mawiają… Ja tam postanowiłam wszystko rzucić i coś tam sobie skrobnąć na blogu. Urządzić sobie słowospady. Tak dawno mnie tu nie było. Tak bardzo tęsknię. Marzenia się spełniają? To jest jedna z pozycji na liście moich marzeń. Serio. Wrócić sobie tutaj i pisać …

zachorowałam

Dowiedziałam się przypadkiem…. Pani z okienka, u której wykupowałam pakiet dla syna – spojrzała mi głęboko w oczy, a potem, niczym zaklinaczka jakaś – przekonała na mnie do zaserwowania takiego zestawiku i sobie. Kobiecego. Rozszerzonego. W promocji był, a jak wiecie – połączenie kobiety i promocji zwykle jest takie, że wraca się do domu jak …

Netflix, Netflix, wszyscy oglądają i wymieniają się informacjami – jakie są najlepsze filmy Netflix?! 😉 Netflix! Wyskakuje z lodówki, ale co zrobić? Skłamałabym, gdybym powiedziała, że nie przepadłam. Korzystam z tej platformy streamingowej drugi rok i właściwie nie widzę innej alternatywy. Nawet zbytnio nie szukam, choć sprawdziłam HBO GO i co jakiś czas korzystam, to …

Uparcie trzymam się października, jako mojego ulubionego miesiąca w całym roku. To już wiecie. Po horyzont! Kolejne lata pokazują mi jednak, że na pierwsze miejsce w moim sercu zasługuje grudzień. Jest taki film, zresztą całkiem niezły – „Choć goni nas czas”… Z uniwersalnym przesłaniem w fabule. A mnie ten czas najczęściej nie goni. To ja …