Posts in tag

blogi


To już pewne. Zachorowałam.

Czytaj więcej

Horyzont

Czytaj więcej

Kamień

Czytaj więcej

Dobrze mieć moment dla siebie i ja sobie takowy postanowiłam wygospodarować. Bo jest lekcja do przerobienia. Życie mi pędzi niczym Hyperion w EnergyLandii, stroju kąpielowego nie mam czasu kupić, a wakacje… na horyzoncie. Choć jedyne założenie, jakie aktualnie na nie posiadamy to wsiąść do auta, o bagaż nie dbać i wyruszyć przed siebie. Jak nas …

zachorowałam

Dowiedziałam się przypadkiem…. Pani z okienka, u której wykupowałam pakiet dla syna – spojrzała mi głęboko w oczy, a potem, niczym zaklinaczka jakaś – przekonała na mnie do zaserwowania takiego zestawiku i sobie. Kobiecego. Rozszerzonego. W promocji był, a jak wiecie – połączenie kobiety i promocji zwykle jest takie, że wraca się do domu jak …

Uparcie trzymam się października, jako mojego ulubionego miesiąca w całym roku. To już wiecie. Po horyzont! Kolejne lata pokazują mi jednak, że na pierwsze miejsce w moim sercu zasługuje grudzień. Jest taki film, zresztą całkiem niezły – „Choć goni nas czas”… Z uniwersalnym przesłaniem w fabule. A mnie ten czas najczęściej nie goni. To ja …

Zawsze miałam pociąg do sztuki, do muzeów… Być może właśnie z tego powodu, w wieku kilku lat, otworzyłam własne. Moje osobliwe muzeum znajdowało się na okwieconej łące za domem dziadka. Piękna była. Dzika, kolorowa. Taka, jaką chciałabym mieć gdybym miała własny dom i gdybym panicznie nie bała się kleszczy. Wtedy, wiele lat temu – dziady …

nie chce mi się blog

Nic nie robić. Nie umiem w to. Wykorzystuję jednak to, czego dawno się nauczyłam. Staram się angażować w każdą czynność, choćby miało to oznaczać kiszenie na leżaku. Chyba, że mnie głowa boli. Ale jak nie boli, to nawet w gotowanie domowego, pachnącego rosołu się wczuwam. Bo wierzę, że jak jedzenie przyprawisz o kawałek serducha i szczyptę …

Wydaje mi się, że niemal każdy bloger otrzymuje na swoje skrzynki kontaktowe sporo wiadomości różnej treści. Wiem to, bo czasem wpadają i do mnie, choć przecież piszę nieregularnie. I powiem Wam, że ostatnio w szwach pęka moja skrzynka Instagramowa. Tyle, że nikt nie pyta o moją dietę, choć przecież kawy i ciacha wrzucam, ani o …

Tego ranka, na Twitterze, rzucił mi się w oczy kawał. Słuchajcie: – Arab trzepie dywan. – Przechodzący obok Żyd pyta: Co, nie odpala? Powiem szczerze – uśmiałam się, jak dzika norka. Ale ten się śmieje – kto się śmieje ostatni. Karma wraca. Udałam się autem w miasto, ale już nie wróciłam tym samym środkiem komunikacji. …

Budzisz się i włączasz radio… Chciałabyś zacząć dzień od leniwej kawy. Błąd. Wypij szklankę ciepłej wody i czym prędzej odkryj swoje piękno. Na początek szybki prysznic. Użyj żelu do kąpieli tudzież kremu o rozkosznej formule i bez zawartości mydła. Nawilż się otulając skórę kremową pianką o subtelnym zapachu, orzeźwij lub zrelaksuj. Niech nuty toffi lub akordy morskie grają …

Jesteś Królową Lodu? Chodzącym soplem, co to w środku lata, w upale ma zimne dłonie? Trzęsiesz się w zimie niczym chihuahua bez sweterka? To tak jak ja. Nawet ten tekst piszę spod kołdry – bo na dworze minus. Wprawdzie pośmigaliśmy dzisiaj po lesie, ale ile mnie takie wędrówki przy minusowej temperaturze kosztują – nie pytajcie. …

A gdy człowiek do lekarza się uda, w kolejce do jakiejś rejestracji postoi, a tam też szpital – to i się nasłucha i naogląda i czasem nawet też pogada. Wiadomo, w poczekalniach atmosfera napięta niczym struna z preparowanych jelit i rozładować ją czasem należy. A to jakąś wojną o miejsce w kolejce typu: ja tu sobie …

Jest piękna. Ma smukłe kształty. Góra i dół tworzą całość doskonałą. Żeby nie powiedzieć – apetyczną… W towarzystwie innych, przebywających w pomieszczeniu, będących z tego samego działu – błyszczy niczym gwiazda na firmamencie miejsca najpikantniejszych spotkań. Choć ma taką, a nie inną pozycję – czasem parzy kawę. Nie można tego nie docenić, szczególnie rano. Ona dominuje. …

1 Lepiej usiądź. I weź wypij do cholery tę ciepłą kawę i nie marudź, że nie masz kiedy. Bałagan sam się nie posprząta, a obiad sam się nie ugotuje. To jasne i bezdyskusyjne. Ale możesz też czasem śmiało odpuścić! Zjeść na mieście, pozwolić domowym garom na piętrzenie się niczym wieża królewska. Bo to trochę jak …