Posts in tag

jesień


Lato. Poza czasem. Tyle się działo, że minęło w okamgnieniu. Z pisania dla przyjemności leciały tylko pojedyncze listy i teksty do szuflady. Z między wierszami. Jeszcze trochę i zacznę je palić. Nie znoszę zbierać, otaczać się rzeczami, wolę emocjami. Choć tu akurat materia z energią współistnieją. A jeśli chodzi o ogień to był. Było też …

Lubię ją… Bez szemrania i z zadowoleniem zamieniam japonki na wygodne kapcie, a plenerowe, amfiteatralne ławki i restauracyjne ogródki – na fotel w teatrze lub w kinie. Zwiewne sukienki (koniecznie „bez pleców”!) na ciepłe bluzy, satynowe mgiełki na miękkie koce, a błyszczyk na pomadkę. Uwielbiam ją… Bo ładnie pachnie. Bo rozpoczyna sezon na ciekawe wydarzenia, …