Posts in tag

parenting


Słowospady.

Czytaj więcej

Kamień

Czytaj więcej

W przeddzień tego, co nieuniknione…

Czytaj więcej

Dobrze mieć moment dla siebie i ja sobie takowy postanowiłam wygospodarować. Bo jest lekcja do przerobienia. Życie mi pędzi niczym Hyperion w EnergyLandii, stroju kąpielowego nie mam czasu kupić, a wakacje… za horyzontem. Choć jedyne założenie, jakie aktualnie na nie posiadamy to wsiąść do auta, o bagaż nie dbać i wyruszyć przed siebie. Jak nas …

0 46

Rzuć wszystko i chodź się całować, czy tam jedź w Bieszczady – mawiają… Ja tam postanowiłam wszystko rzucić i coś tam sobie skrobnąć na blogu. Urządzić sobie słowospady. Tak dawno mnie tu nie było. Tak bardzo tęsknię. Marzenia się spełniają? To jest jedna z pozycji na liście moich marzeń. Serio. Wrócić sobie tutaj i pisać …

0 47

Zawsze miałam pociąg do sztuki, do muzeów… Być może właśnie z tego powodu, w wieku kilku lat, otworzyłam własne. Moje osobliwe muzeum znajdowało się na okwieconej łące za domem dziadka. Piękna była. Dzika, kolorowa. Taka, jaką chciałabym mieć gdybym miała własny dom i gdybym panicznie nie bała się kleszczy. Wtedy, wiele lat temu – dziady …

0 42
urodziny

„Mamo! Wiem ile masz lat! 34!” – zaskoczył mnie dziś rano, tuż po tym jak otworzyłam oczy. W urodziny… „Jeszcze nie synku, dziś mam jeszcze 33!” – stwierdziłam, że przeciągnę w czasie to, co nieuniknione. Dzień dobiega końca, wigilia moich kolejnych urodzin też, nieuniknionego obejść się nie da, z drugiej strony problem jest z kategorii …

0 54

Chcę pomagać mu spełniać jego małe-wielkie marzenia. Zabierać go spontanicznie nad morze, oglądać czasem mecze reprezentacji, a rano odpuszczać przedszkole, co by się po wielkim kibicowaniu wyspał. Chcę zdzierać gardło podczas wyścigów Falubazu. Chcę chrupać z nim popcorn i to wcale nie bez soli i jeść czekoladę. Nie bez cukru. Tak jak dziś, chcę kończyć …

0 35

Pewnego wieczoru trajkotałśmy z Agą przez messenger. Dzieci, zakupy, meble, antyki… Zatrzymałyśmy się chwilę przy tych antykach i mówię do Agi, że opowiem jej kiedyś historię szafy. Nie jest na tyle krótka by pykać ją po nocach palcem na ajfonie, więc temat został odłożony w czasie. W następnych dniach trafiłam na wpisy z akcji #myfirst7jobs. …

0 36

Nie mówię, że nie mam telewizora. Bo mam. Ale oglądam go mało. Bo nie mam. Czasu. A czasem chęci. Zresztą telewizora też mam mało. Tak uznał Pan, który odradzał mi zabudowę, bo pewnie kiedyś będę chciała większy. Nie będę. Nie mam miliona cali tylko 32 (to aż tak słabo?) bo jak już wspomniałam – oglądam …

0 35

Na co cierpi matka? Na wysypkę. Matka nieraz wysypuje się. Piaskiem rozpierdzielonym po chałupie jest. Niestety nie tym kinetycznym. Trudno pozbierać. Incydent można ewentualnie zamieść pod dywan. Na wypalenie zawodowe. Objawia się wtedy, gdy z wchodzącym do domu po całym dniu pracy mężem, matka jest w stanie jedynie minąć się w drzwiach bez słowa, zostawiając …

3 35

– Mamusiu! Chciałbym zobaczyć jak metełolyty zachowują się w kosmosie – rzekł pewnego dnia mój niespełna 4-latek. – Masz wielkie marzenie. Choć myślę, że z meteorytami będzie jeszcze trudniej niż tym płetwalem błękitnym, którego chcesz kiedyś spotkać (marzy o tym odkąd skończył 3 lata) to wszystko jest możliwe, więc na pewno się uda. Ja w to wierzę. Mniej więcej miesiąc …

12 35

Dobrych kilka lat temu, gdy byliśmy parą z całkiem niezłym dwucyfrowym stażem, kumpela zapytała jak nam się to udało? Bo wciąż zadowoleni, zakochani… Właściwie to nam się niewiele musiało udawać. Stałego i fajnego związku nie upatruję za sukces. Jest dla mnie całkowicie naturalny. Jest koleją rzeczy, czymś co po prostu musiało się zdarzyć. Trafiliśmy na …

4 37

Wyobraź sobie, że jesteś na karuzeli. Panom obsługującym przestarzałą maszynę coś się pomyliło i kręcisz się w zawrotnym tempie. Dużo dłużej niż zakładałaś/eś przy kupowaniu biletów do wesołego miasteczka. Możesz na chwilę przymknąć oczy i znaleźć się w tej sytuacji? Miałaś/eś dobrze się bawić, a tymczasem czujesz się jak statysta w nowej części „Oszukać przeznaczenie”. …

14 49

Ktoś uderzył młotkiem w moją głowę, zadał cios w brzuch, wbił igłę prosto w serce. – Jak wyście to wykryli? To chyba najczęściej zadawane pytanie tych, którzy wiedzą o naszej bieżącej sytuacji. Niedowierzanie. Nim odpowiadam, w myślach dziękuję losowi za zbiegi okoliczności. Bo udaliśmy się z dzieckiem na badania profilaktyczne, przy okazji których okazało się, że nasz …

6 35