Posts in tag

parenting


Słowospady.

Czytaj więcej

Kamień

Czytaj więcej

W przeddzień tego, co nieuniknione…

Czytaj więcej

Dobrze mieć moment dla siebie i ja sobie takowy postanowiłam wygospodarować. Bo jest lekcja do przerobienia. Życie mi pędzi niczym Hyperion w EnergyLandii, stroju kąpielowego nie mam czasu kupić, a wakacje… na horyzoncie. Choć jedyne założenie, jakie aktualnie na nie posiadamy to wsiąść do auta, o bagaż nie dbać i wyruszyć przed siebie. Jak nas …

Rzuć wszystko i chodź się całować, czy tam jedź w Bieszczady – mawiają… Ja tam postanowiłam wszystko rzucić i coś tam sobie skrobnąć na blogu. Urządzić sobie słowospady. Tak dawno mnie tu nie było. Tak bardzo tęsknię. Marzenia się spełniają? To jest jedna z pozycji na liście moich marzeń. Serio. Wrócić sobie tutaj i pisać …

Zawsze miałam pociąg do sztuki, do muzeów… Być może właśnie z tego powodu, w wieku kilku lat, otworzyłam własne. Moje osobliwe muzeum znajdowało się na okwieconej łące za domem dziadka. Piękna była. Dzika, kolorowa. Taka, jaką chciałabym mieć gdybym miała własny dom i gdybym panicznie nie bała się kleszczy. Wtedy, wiele lat temu – dziady …

urodziny

„Mamo! Wiem ile masz lat! 34!” – zaskoczył mnie dziś rano, tuż po tym jak otworzyłam oczy. W urodziny… „Jeszcze nie synku, dziś mam jeszcze 33!” – stwierdziłam, że przeciągnę w czasie to, co nieuniknione. Dzień dobiega końca, wigilia moich kolejnych urodzin też, nieuniknionego obejść się nie da, z drugiej strony problem jest z kategorii …

Chcę pomagać mu spełniać jego małe-wielkie marzenia. Zabierać go spontanicznie nad morze, oglądać czasem mecze reprezentacji, a rano odpuszczać przedszkole, co by się po wielkim kibicowaniu wyspał. Chcę zdzierać gardło podczas wyścigów Falubazu. Chcę chrupać z nim popcorn i to wcale nie bez soli i jeść czekoladę. Nie bez cukru. Tak jak dziś, chcę kończyć …

Na co cierpi matka? Na wysypkę. Matka nieraz wysypuje się. Piaskiem rozpierdzielonym po chałupie jest. Niestety nie tym kinetycznym. Trudno pozbierać. Incydent można ewentualnie zamieść pod dywan. Na wypalenie zawodowe. Objawia się wtedy, gdy z wchodzącym do domu po całym dniu pracy mężem, matka jest w stanie jedynie minąć się w drzwiach bez słowa, zostawiając …

Wyobraź sobie, że jesteś na karuzeli. Panom obsługującym przestarzałą maszynę coś się pomyliło i kręcisz się w zawrotnym tempie. Dużo dłużej niż zakładałaś/eś przy kupowaniu biletów do wesołego miasteczka. Możesz na chwilę przymknąć oczy i znaleźć się w tej sytuacji? Miałaś/eś dobrze się bawić, a tymczasem czujesz się jak statysta w nowej części „Oszukać przeznaczenie”. …

Idę. Biorę go pod pachę i idę. Idziemy. Jest doskonale. Orzeźwiający poranek. Poranek po burzy. Właściwy poranek po poranku, w którym zdążyłam już poddać serce i duszę detoksykacji. Zrzucić z siebie kilogramy dnia wczorajszego, tak mętnego. Nie mojego. Jest przyjemnie. Słońce jeszcze nie przedarło się przez chmury, wiatr lekko smuga nasze twarze. Podziwiamy dwa traktory z przyczepami. Nieczęsty widok w środku miasta pretendującego do miana przyszłej …

Kadr z życia niezapomniany… A kiedy się urodził i usłyszała pierwszy krzyk, i gdy pierwszy raz ujrzała grymas płaczu na jego twarzy, który później już nigdy miał się nie zmienić – pomyślała: „idealny”, „dlaczego pojawił się dopiero teraz”? A kiedy tuliła go, gdy był mały jak okruszek i lekki jak piórko mówiła: „niech ta chwila …

Przygoda – niezwykłe wydarzenie, odbiegające od zwykłego trybu życia. A jak! Jeśli jesteś poszukiwaczem przygód – postaraj się o dziecko. Zwykły tryb życia? Zapomnij. To wieloletnia gwarancja na to, że będzie się działo. Dzień świstaka Cię nie dopadnie. No może początki bywają /paradoksalnie/ „obiecujące” i wydaje Ci się, że nie wyjdziesz z piżamy, jak co …

Modna ostatnio, choć wcale nie nowa teoria „flow” to tzw. koncepcja przepływu, definiowanego jago stanu poza nudą i niepokojem. Stworzona przez amerykańskiego psychologa, węgierskiego pochodzenia Mihalyi Csikszentmihalyi. Teoria przepływu… Ludzie doświadczają pewnych zdarzeń lub działań w eskalacji poczucia przyjemności. W tym stanie czas mija szybko, a związki z ludźmi wydają się być głębsze. Przepływ jest …

Jestem jak Anja Rubik. Bo przygotowanie do wyjścia z domu zajmuje mi mniej niż 5 minut. Sama nie wiem jak to robię, bo kiedyś zajmowało mi to masę czasu. Przy K. nauczyłam się zarządzać nim inaczej. Nieraz, aby wyjść po chleb, kamufluję się niczym niejedna celebrytka. Pod kapturem lub za dużymi, ciemnymi okularami. Jestem jak …